Guzy gruczołu mlecznego u suk i kotek, czyli nie ma na co czekać

Bardzo częstym problemem u suk i kotek są guzki pojawiające sie w obrębie listwy mlecznej. Czasem rosną one do takich rozmiarów, że utrudniają zwierzętom normalne funkcjonowanie, są przez nie rozlizywane i urażane. Mówiąc szczerze: nie bardzo wiem dlaczego opiekunowie zwierząt z guzami gruczołu mlecznego zwlekają tak długo zanim zgłoszą się do lekarza weterynarii. W przypadku tego schorzenia obowiązuje zasada IM SZYBCIEJ, TYM LEPIEJ.

W kilku punktach postaram się opisać zasady leczenia.
1. Około połowa tych zmian u suk to nowotwory złośliwe, u kotek - ponad 80%, dlatego nie należy czekać na cud - im szybciej się je usunie, tym mniejsze ryzyko przerzutów. Diagnoza "nowotwór złośliwy" nie oznacza od razu wyroku śmierci, bo wiele operowanych przez mnie kilka lat temu suk wciąż żyje i ma się dobrze :)
2. Małe guzki, do 0,5 cm średnicy, można usunąć pojedynczo, często tylko w premedykacji i znieczuleniu miejscowym, a większe trzeba już usuwać wraz z dwoma lub trzema pakietami sutków, czasem konieczna jest mastektomia jednostronna ( cały gruczoł po jednej stronie ciała ) lub całkowita.
3. Żeby zakwalifikować zwierzę do zabiegu należy pobrać krew do badania w celu sprawdzenia stanu wątroby i nerek przed zabiegiem, a także wykonać zdjęcie rtg klatki piersiowej ( wykluczenie przerzutów guza do płuc ).
4. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu ogólnym. W zależności od rozległości cięcia szwy usuwa się po 14-20 dniach, do tego czasu zwierzę dostaje leki przeciwbólowe oraz antybiotyki.
5. Powikłaniem zabiegu, oprócz dłuższego i trudniejszego procesu gojenia przy większych ranach, może być wznowa, jeśli guz należy do bardzo złośliwych.
6. W PRZYPADKU ZMIAN NOWOTWOROWYCH W GRUCZOLE MLECZNYM U SUK I KOTEK ZAWSZE NALEŻY DZIAŁAĆ SZYBKO - IM MNIEJSZE GUZKI TYM PROSTSZY I KRÓTSZY ZABIEG, SZYBSZY PROCES GOJENIA I PRZEDE WSZYSTKIM MNIEJSZE RYZYKO PRZERZUTÓW!